poniedziałek, 13 lipca 2009

o wojnie, wujku i braku skłonności czytelniczych...



W Stanach Zjednoczonych z kolei Horn (historyk komiksu publikujący swe prace we Francji i w USA) widzi, zwłaszcza w drugiej połowie stulecia, żywiołowy pęd w stronę opowiadania obrazami, wolny od - zarzucanego, jak widzieliśmy Europejczykom - przesadnego szacunku dla słowa pisanego. Takie pisma jak "Frank Leslie's Illustrated" lub "Harper's Weekly" podawały na przykład swoim czytelnikom na bieżąco przebieg wojny secesyjnej pod postacią cyklu ilustracji, często zastępujących reportaże pisane. Nieco później w podobny sposób Frederic Remington i Charles Schreyvogel informowali odbiorców o kolejnych etapach podboju Dzikiego Zachodu


- z pierwszej pl książki teoretycznej o komiksie: Sztuki komiksu Krzysztofa Teodora Toeplitza, wydanej w roku moich urodzin




powyżej 2 grafiki Thomasa Nasta, kronikarza wojny secesyjnej (który w wolnej chwili wymyślił niestety symbol Ameryki, Wuja Sama)

0 komentarze: